c352z4g5m6x2bj2j3opjke8eae7knvz2.jpg

Janusz Kowalski gościł na antenie radia Wnet. Polityk utracił w ostatnich godzinach stanowisko wiceministra Aktywów Państwowych.

O dymisji Kowalskiego mówiło się już pod koniec ubiegłego roku. Decyzja zapadła jednak dopiero w lutym.

- Jeszcze w sobotę wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski otrzyma dymisję, jest już podpisana przez premiera Mateusza Morawieckiego - mówił w weekend wicepremier Jacek Sasin.

Za co wyleciał Kowalski?

Wydaje się, że głównym powodem dymisji Kowalskiego są jego publiczne wypowiedzi na temat, jak powinien zachowywać się premier Mateusz Morawiecki w czasie brukselskich negocjacji.

W czasie rozmów nad budżetem unijnym Kowalski pisał "Veto albo śmierć" pod adresem Morawieckiego. Ostatecznie weta nie było a pieniądze europejskie zostały powiązane z praworządnością - czyli tak jak tego nie chcieli politycy Solidarnej Polski.

- Wiceministrem, ministrem, premierem się bywa - komentuje Kowalski utratę stanowiska.

Poseł Solidarnej Polski domaga się by Zjednoczona Prawica wróciła do "korzeni". W przeciwnym razie obozowi rządzącemu grozi porażka w wyborach parlamentarnych w 2023 r.

- Musimy powiedzieć sobie jasno "wracamy do korzeni, wracamy do twardej obrony polskich interesów". (...) Za dużo jest w naszym obozie ludzi, którzy w latach 2007-2015 żyli jak pączki w maśle. (...) Musimy wrócić do korzeni do tego, o co walczyliśmy przez 8 lat rządów PO-PSL, ja byłem na pierwszej linii walki - mówił Kowalski na antenie radia Wnet.

       Popierasz KOWALSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl