Aaaaamerkemulad.jpg

Arkadiusz Mularczyk wykorzystał datę 1 września do poruszenia po raz kolejny wątku dotyczącego reparacji wojennych, jakie Polska miałaby otrzymać od Niemiec. "Niemcy będą skłonni do pewnych rozmów" - przewiduje poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Mularczyk od kiedy obóz Zjednoczonej Prawicy doszedł do władzy w 2015 r., występuje często w mediach wypowiadając się w temacie odszkodowań wojennych. Polityk wielokrotnie już podkreślał, że raport dotyczący polskich strat wynikających z ataku nazistów na nasz kraj jest już gotowy, jednak potrzebna jest decyzja polityczna, by położyć sprawę na biurko kanclerz Angeli Merkel.

1 września

W 82. rocznicę ataku Niemiec na Polskę Arkadiusz Mularczyk gościł na antenie TVP Info, gdzie wypowiedział się o obecnym stanie kwestii dotyczących reparacji.

- To jest kwestia decyzji politycznej, w jakim czasie ten temat podnieść na arenie międzynarodowej z Niemcami. (...) Każda informacja o potencjalnych reparacjach i kwotach przebijała się we wszystkich mediach światowych. Od Europy po Azję i Afrykę o tym wszędzie pisano i mówiono. Jestem przekonany, że kiedy temat będzie poniesiony w relacjach międzyrządowych na poważnie, bo teraz mamy pewną dyskusję, to Niemcy będą skłonni do pewnych rozmów, tym bardziej, że są w stanie uregulować pewne świadczenia Namibii za zbrodnie kolonialne popełnione przez Niemców na początku XX wieku - argumentował polityk, dodając, ze straty państwa polskiego wynikające z ataku Niemiec hitlerowskich na Polskę opiewają na kwotę ponad 850 mld dolarów.

       Popierasz MULARCZYKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl