E9zWovGXEAYmfLI_1.jpg

Mariusz Błaszczak wypowiedział się w piątek na temat postępu prac w budowie płotu na granicy polsko-białoruskiej. Zabezpieczenie ma chronić Polskę przed napływem nielegalnym imigrantów.

Zbudowano 6 km płotu, a ma powstać ponad 100 km. Mundurowi jeszcze przez wiele dni będą zabezpieczać granicę w myśl postanowienia szefostwa resortu obrony narodowej.

- Na granicy polsko-białoruskiej powstało już 6 km ogrodzenia. Płot wykonany jest z drutu ostrzowego i ma wysokość 2,5 m. Pod ogrodzeniem rozłożone są trójwarstwowe zasieki. Dziękuję żołnierzom za szybkie i sprawne działanie przy zabezpieczaniu polskiej granicy - napisał na Twitterze minister Mariusz Błaszczak.

Kontrowersyjna budowa jest krytykowana przez opozycję jak i ekspertów. - Sama idea wydaje się mocno nakierowana na propagandę wewnętrzną. Ona nie rozwiązuje problemu w sytuacji, gdy po drugiej stronie mamy do czynienia nie z chaotycznie zmierzającymi grupami ludzi, tylko dość zorganizowanym procederem, za którym stoją władze Białorusi - ocenia były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak.

Z kolei generał Mirosław Różański zwraca uwagę, że to nie wojsko powinno zajmować się budową płotu.

- Jeżeli MON chce postawić płot na granicy, to niech stawia. Można do tego wynająć profesjonalną firmę, która wykona takie ogrodzenie. Nie kontestuję tego, że wojsko powinno być użyte do wsparcia ochrony granicy, taki obowiązek na Siły Zbrojne nakłada konstytucja. Można wykorzystać właściwie potencjał wojska, ale nie do stawiania płotu. W czasach Układu Warszawskiego wojsko budowało drogi i pracowało w kopalniach. Można na granicy wykorzystać systemy bezzałogowe, które kupiono dla WOT, a które mogą patrolować naszą granicę - komentuje w wp.pl generał broni w stanie spoczynku.

        Popierasz BŁASZCZAKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl