59477475_171788977167003_9175546785781674297_n.jpg

Politycy koalicji rządzącej wykorzystują słowa Władysława Frasyniuka w programie "Fakty po faktach" o wojskowych z granicy polsko- białoruskiej do uderzania w telewizję. Jednym z takich polityków jest Kazimierz Smoliński.

W dalszym ciągu telewizja TVN24 nie otrzymała nowej koncesji na nadawanie od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Obecnie obowiązująca wygasa za 34 dni. Co się wydarzy po upływie tych dni? Stacja z całą pewnością będzie nadal emitować swój program, aczkolwiek nie może być spokojna długofalowo za sprawą nowo rodzących się pomysłów w głowach polityków Zjednoczonej Prawicy.

- Będzie dobrze. TVN24 był, jest i będzie, nie ma żadnych powodów, żeby myśleć, że będzie inaczej. Wszyscy ci, którym się wydaje, że można nas uciszyć i uda się zlikwidować TVN24, poniosą fiasko. Przetrwamy i będziemy nadawać dalej, dlatego, że jesteśmy dla widzów - skomentował w jednym z wywiadów Michał Samul, redaktor naczelny TVN24.

Sprawa Frasyniuka

W niedzielny wieczór Władysław Frasyniuk pojawił się w programie "Fakty po faktach". Za obraźliwe słowa o żołnierzach wypowiedzenie przez opozycjonistę obrywa się telewizji TVN24.

- "Zauważyli Państwo, że jak Frasyniuk pluł na Polskich żołnierzy to redaktor TVN24 nawet słowa oburzenia nie pisnął? To są właśnie te "wolne media" z zagranicznym kapitałem. Skandaliczne zachowanie redaktora jasno pokazuje dlaczego rynek medialny powinien być uporządkowany" - napisał na Twitterze oburzony poseł PiS-u Kazimierz Smoliński.

- "Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić" - dodał polityk pod adresem Frasyniuka.

       Popierasz SMOLIŃSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl