24024839268_9259896ec3_c.jpg

Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odniósł się do kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Od kilku tygodni obserwujemy zwiększoną ilość nielegalnych imigrantów chcących pokonać granicę.

Polskie służby zainstalowały pond 100-kilometrowy drut kolczasty na granicy polsko-białoruskiej. Działanie to ma uchronić przed napływem nielegalnych uchodźców.

Zdjęcia ukazujące rozciągający się drut kolczasty umieścił we środę na Twitterze wiceminister Maciej Wąsik.

- Prawie 100 km na granicy polsko-białoruskiej. Za chwile dalsze 50 km - zachwalał prace Wąsik.

W rozmowie z TVN24 Wąsik rozwijał swoje przemyślenia na temat uchodźców znajdujących się na polsko-białoruskim przejściu granicznym.

- Oni są na terenie Białorusi, to jest problem białoruski. (...) Zadaniem Straży Granicznej i wspomagającego ją Wojska Polskiego jest zapewnienie bezpieczeństwa granicy polskiej i bezpieczeństwa obywateli. Takie działania podejmujemy i będziemy w tym konsekwentni. (...) Generalnie to mężczyźni, głównie młodzi, w wieku poborowym, silni. Nic nie wskazuje, że grozi im coś złego w ich kraju. Dlaczego przybyli na granicę? To ciąg do Unii Europejskiej, ciąg do luksusu, ciąg do miejsc, gdzie można sobie żyć, dostawać zasiłki i nie pracować - dodawał wiceszef MSWiA.

           Popierasz WĄSIKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl