115821871_1430560687132992_9027702282839228533_n.jpg

Eliza Michalik wypowiedziała się na temat aktywności polskich władz na wydarzenia polityczne w Afganistanie.

Polski rząd długo zwlekał w przeciwieństwie do innych państw, by podjąć decyzję o ewakuacji Polaków z Afganistanu po tym, jak w kraju władzę zaczęli przejmować Talibowie.

- Polska nie pozostawia swoich sojuszników i przyjaciół w potrzebie. Stale monitorujemy sytuację w Afganistanie. Na moje polecenie wkrótce wylatuje pierwszy samolot do Afganistanu, który posłuży do ewakuacji osób wymagających naszej opieki. Operacja ta jest przygotowywana od wczoraj - zakomunikował w poniedziałek Mateusz Morawiecki.

Premier zwrócił się dodatkowo z apelem do "osób publicznych" by "nie wykorzystywały dramatycznej sytuacji w Afganistanie do nakręcania społecznych emocji".

Krytyka PiS-u

Rządzący krytykowani są za odwlekanie decyzji o wysłaniu samolotu do Afganistanu. - Nie przyszło Panu panie Morawiecki do głowy, że akcja ewakuacyjna z Afganistanu została rozpoczęta za późno? Gdyby Macierewicz nie zniszczył wywiadu wojskowego to byście wiedzieli, że trzeba wysłać samolot wcześniej. Ale za to udało się kupić bilety Magierowskiemu z Izraela! - zwrócił się do premiera mec. Roman Giertych.

- Przed południem w Afganistanie wszyscy współpracownicy Polaków się rozpierzchli i nie było sensu lecieć. Jak się Morawiecki zorientował, jakie oburzenie wywołuje jego pokrętne tłumaczenie raptem samolot się znalazł, a ci, którzy się rozpierzchli znowu się zeszli - wyśmiewa premiera europoseł Leszek Miller.

Michalik o władzy: Wstydzę się teraz za władze mojej Ojczyzny

Do sprawy Afganistanu odniosła się na Facebooku Eliza Michalik. Publicystka nie szczędzi władzy gorzkich słów.

"Jestem absolutnie wstrząśnięta, że decyzję o ewakuacji ludzi z Afganistanu polski rząd podjął tak późno i właściwie tylko z powodu niezwykle silnego nacisku mediów i polskiej opinii publicznej. To nie tylko nieetyczne i niemoralne, nielojalne, ale po prostu niehumanitarne. Nic nigdy tego nie wymaże. Świadomość, że polscy politycy bawili się na obchodach Święta Wojska Polskiego, mając kompletnie w nosie życie ludzi, którzy służyli, pomagali Polsce jest czymś niemal niewyobrażalnym, nie mieszczącym się w żadnych kategoriach ani ludzkich, ani prawnych. Lojalność wobec własnych obywateli, ale też współpracowników jest jedną z podstawowych powinności państwa i jednym z podstawowych standardów demokratycznego kraju. Bez niej ludzie stają się tylko mięsem armatnim, a politycy którzy tak ich traktują nie zasługują na zaszczytne miano urzędników państwowych. Lekceważące, poniżające (pomijam, że nielogiczne) uwagi o współpracownikach, którzy się rozpierzchli (mimo, że polski rząd, jak twierdzi, ewakuował ich już w czerwcu) urągają ich godności i naszej inteligencji. Wiem, że wstydzić należy się tylko za siebie, ale mimo to wstydzę się teraz za władze mojej Ojczyzny".

             Popierasz MICHALIK - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl