AAAduhors.jpg

Prezydent Andrzej Duda odniósł się do śmierci abp Henryka Hosera. Informację o śmierci duchownego przekazała w piątek diecezja warszawsko-praska.

- "W piątek, 13 sierpnia 2021 roku, w godzinach popołudniowych, w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie (ul. Wołoska), w wieku 78 lat, w 48. roku kapłaństwa i 17. roku posługi biskupiej zmarł po długiej i ciężkiej chorobie Ksiądz Arcybiskup Henryk Franciszek Hoser" - przeczytaliśmy w komunikacie kurii.

Abp Henryk Hoser należał do grona kontrowersyjnych przedstawicieli Kościoła katolickiego, stąd też po jego śmierci wiele osób mocno się dystansowało - łącznie z duchownymi - od kariery kościelnej kapłana.

- Odszedł do Domu Ojca. Niech Najwyższy w swoim miłosierdziu daruje mu winy. Pamiętam ile razy złamał dane słowo. Pamiętam kościół w Jasienicy zamknięty przez sto dni. Pamiętam, że nigdy słowo przepraszam, nie przeszło mu przez usta. Wybaczam, bo tego uczy nas Jezus z Nazaretu - skomentował ks. Wojciech Lemański.

- Henryk Hoser. Zasłynął m.in. wsparciem dla księdza pedofila z Tarchomina oraz tym, że nie odpowiadał na pytania na temat swojej roli w Rwandzie w 1994 r. W 2015 r. został odznaczony przez Andrzeja Dudę Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski - przypomina filozof Jerzy Bokłażec.

Duda żegna Hosera

Na profilu społecznościowym prezydenta Andrzeja Dudy pojawiła się notka odnosząca się do śmierci duchownego. Głowa państwa ma/mała jak najlepsze zdanie o kapłanie katolickim.

            Popierasz DUDĘ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl