32490441553_cdf98ff8f2_c_3.jpg

Komentatorzy i politycy zareagowali na środową konferencję Najwyższej Izby Kontroli. Powody do niepokoju może mieć ministerstwo sprawiedliwości pod kierownictwem Zbigniewa Ziobry.

- W związku ze skalą nieprawidłowości wykrytych w Funduszu Sprawiedliwości i ujawnieniem mechanizmów korupcjogennych, prezes NIK Marian Banaś skierował pisma do Mateusza Morawieckiego, Jarosława Kaczyńskiego i szefa CBA o podjęcie pilnych działań - ogłosiła Najwyższa Izba Kontroli.

Zdaniem prawnika Romana Giertycha działanie prezesa NIK Mariana Banasia jest "sprytne".

- Korupcyjne relacje w Funduszu Sprawiedliwości ujawnił NIK. Sprytne to zawiadomienie o sytuacji wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. Jeżeli po otrzymaniu informacji o tej korupcji nie złoży on zawiadomienia do prokuratury, to sam będzie odpowiadał z 231 kk. Prokuratura w następnej kadencji ma gotowca - ocenia prawnik.

Do informacji zaprezentowanych przez NIK odniósł się na Twitterze Marcin Kierwiński. Poseł Koalicji Obywatelskiej pisze o "patologii" dziejącej w się w ministerstwie sprawiedliwości.

- Ministerstwo Ziobry to chyba pierwszy resort sprawiedliwości w historii UE, w którym doszukano się stosowania "mechanizmów korupcjogennych". Wszystko za wiedzą i zgodą ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego. Patologia - stwierdza Kierwinski.

Na słowa przedstawiciela opozycji zdążył już odpowiedzieć Jacek Ozdoba z Solidarnej Polski. Wiceminister klimatu staje w obronie lidera swojej formacji.

      Popierasz KIERWIŃSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl