144978369_258815362286035_6010767951276715229_n.jpg

Posłanka Monika Pawłowska z Porozumienia pojawiła się w poniedziałek na antenie telewizji "wPolsce". Parlamentarzystka broniła decyzji polityków PiS oraz prezydenta Andrzeja Dudy o przyznaniu politykom podwyżek.

W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie prezydenta Andrzeja Dudy podnoszące wynagrodzenie polityków. Od premiera, po ministrów, posłów czy prezesa NIK, KRRIT i IPN.

- Nie było żadnych wątpliwości, że osoby, które pełnią funkcję wiceministrów (sekretarzy i podsekretarzy stanu - red.), zarabiają niewspółmiernie mało. Ich pensje nie zmieniły się od blisko 20 lat. To jest sytuacja dramatyczna - przekonywał PAD na antenie Polsat News.

- Słyszę, że dzisiejsze podwyżki pensji polityków mają gwarantować wyższy poziom klasy politycznej. To gdy PiS obniżało pensje kilka lat temu, to świadomie działało w kierunku obniżenia poziomu klasy politycznej? - komentuje dziennikarz Radomir Witt z TVN24.

Pawłowska broni podwyżek

Monika Pawłowska popiera decyzję obozu władzy o przyznaniu politykom sowitych podwyżek. Do niedawna posłanka Lewicy argumentuje, dlaczego politykom należą się wyższe pensje.

- Uważam, że to słuszna decyzja (prezydenta - red.), (...) bardzo dużo pracujemy, a chcielibyśmy też zatrudniać osoby, które są kompetentne, które będą wypełniały swoje zadanie, my jak posłowie również musimy stanowić dobre prawo, bardzo często jesteśmy ciągle na walizkach - jesteśmy ciągle poza domem, więc rozmowa tutaj na temat czy zasługujemy, czy eksperci zasługują jest trochę nie na miejscu. Ja tu trochę upatruje dużo winy po stronie trzeciej władzy - mediów, dziennikarze grzeją temat.

- Pieniądze mamy bardzo niskie za swoją bardzo ciężką pracę. (...) Nie możemy przejść obojętnie obok tego, że płace nam rosną, że dbamy o społeczeństwo, żebyśmy mogli godnie żyć.

- Nie żyje nam się jako społeczeństwu biednej - wychwala Pawłowska rząd Zjednoczonej Prawicy.

          Popierasz PAWŁOWSKĄ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl