91856038_1079210932445444_2999369268854364767_n.jpg

Monika Pawłowska z Porozumienia Jarosława Gowina broni swojego zachowania w czasie sejmowego głosowania nad odwołaniem ministra Przemysława Czarnka. Obojętnie obok słów posłanki nie przechodzą internauci.

W marcu Monika Pawłowska ogłosiła, że prechodzi z Lewicy do... Porozumienia Jarosława Gowina. Polityczka tym samym wsparła obóz Zjednoczonej Prawicy, który do tej pory ostro krytykowała, będąc po lewej stronie.

- Przejście do Porozumienia jest podyktowane moim sumieniem i głosem moich wyborców - tłumaczyła Pawłowska.

Na posłankę spadła lawina krytyki za zdradzenie swoich wyborców w czasie trwającej kadencji Sejmu.

Głosowanie ws. Czarnka

Politycy opozycji starali się w ostatnim czasie odwołać ze stanowiska ministra edukacji i nauki Przemysława Czarnka. W obronie polityka PiS stanęła... Monika Pawłowska. Jak była posłanka Lewicy tłumaczy swoje zachowanie?

         Popierasz PAWŁOWSKĄ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl