Aaaaagrzenty.jpg

Dr Paweł Grzesiowski odniósł się do materiałów, które pojawiły się w sieci z antyszczepionkowcami w roli głównej. Przeciwnicy szczepień na COVID-19 coraz mocniej starają się zaznaczyć swoją obecność w przestrzeni publicznej.

W niedzielę w sieci pojawiły się materiały ukazujące bójkę przed jednym z punktów szczepień w Grodzisku Mazowieckim. Sprawa zbulwersowała wielu internautów.

- Widziałam filmik o antyszczepionkowcach z Grodziska i nie rozumiem, po co ci ludzie szturmują punkt szczepień, skoro nie chcą się szczepić. Nie chcą, to się nie szczepią. Jaki jest sens i cel tego szturmu. Przecież to jest bez sensu - komentuje całą sytuację adwokat Dorota Brejza.

Dziennikarz Jacek Nizinkiewicz z dziennika "Rzeczpospolita" mówiąc o zachowaniu przeciwników szczepień, oskarża rządzących.

- Rząd ma problem z przekonywaniem Polaków do szczepień. Mszczą się wypowiedzi PAD i szczucie PiS na Krystynę Jandę i artystów. Może niech PAD zacznie teraz zachęcać do szczepień, a władza zorganizuje kampanię proszczepieniową ponad podziałami wszystkich rozsądnych sił politycznych - zastanawia się publicysta.

Dr Grzesiowski podłamany

Do wydarzeń w Grodzisku odniósł się na Twitterze dr Paweł Grzesiowski. Lekarz liczy na surowe ukaranie agresywnych antyszczepionkowców.

- Atak antyszczepionkowców na punkt szczepień. XXI wiek, środek Europy, kolejna granica przekroczona. To efekt bierności na agresję słowną, hejt od wielu miesięcy wylewający się na osoby promujące szczepienia. Gdzie jest państwo? - pyta Grzesiowski.

- Jestem kompletnie rozbity. Antyszczepionkowcy od słów przeszli do czynów. Agresja wobec osób wykonujących szczepienia to atak na funkcjonariuszy publicznych. Oczekujemy surowych konsekwencji wobec agresorów i wzmocnienia ochrony przez służby patrolujące okolicę punktów szczepień - apeluje lekarz.

           Popierasz LEKARZA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl