261025konfasn-x-2.jpeg

Pełniąca obowiązki prezesa Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska udzieliła wywiadu dziennikowi "Rzeczpospolita". Prawniczka odniosła się do sytuacji prawnej Izby Dyscyplinarnej.

Komisja Europejska dała czas polskiemu wymiarowi sprawiedliwości do 16 sierpnia na działanie zmierzające do zawieszenia prac tzw. Izby Dyscyplinarnej przy Sądzie Najwyższym. W przypadku braku reakcji ze strony Sądu Najwyższego KE zawnioskuje o kary finansowe dla Polski za nierespektowania postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Manowska komentuje

Na temat Izby Dyscyplinarnej i postanowienia TSUE wypowiedziała się w rozmowie z Tomaszem Pietrygą z "Rzeczpospolitej" Małgorzata Manowska.

"Pani prezes, jaka jest obecnie sytuacja Izby Dyscyplinarnej?" - zapytał dziennikarz.

Odpowiedź kierującej Sądem Najwyższym może zaskakiwać, bowiem czeka ona na... wytyczne premiera.

"Trudna. Cały czas zastanawiam się, jakie podjąć dalsze kroki. Czekam na informacje od premiera. To rząd jest odpowiedzialny za relacje z UE i wyrok był notyfikowany rządowi. Po uzyskaniu oficjalnej informacji podejmę działania" - powiedziała Manowska.

Do kuriozalnej wypowiedzi mogącej świadczyć o braku pełnej niezależności na zajmowanym stanowisku odnieśli się na Twitterze dziennikarz Tomasz Skory oraz prof. Marcin Matczak.

        Popierasz MANOWSKĄ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl