Ewa-Wrzosek.jpg

Trybunał Konstytucyjny zajął się w środę uwagami Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego odnoszącymi się do wyroku TSUE .

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wezwał w ubiegłym roku polskie władze do zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Rządzący zdecydowali się nie reagować na orzeczenie instytucji unijnej, a TK ma zdecydować teraz czy TSUE miał kompetencje, by orzekać ws. ID.

Posiedzenie TK

W środę odbyło się posiedzenie TK pod przewodnictwem sędziego Stanisława Piotrowicza. Trybunał ma orzec ws. wyroku TSUE odnoszącego się do działania Izby Dyscyplinarnej.

- Trybunał Sprawiedliwości nie posiada kompetencji do zarządzania środków tymczasowych, które wykraczałyby poza kompetencje powierzone Unii przez państwa członkowskie - argumentował Piotr Wawrzyk z Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Obecny w TK był między innymi przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich dr Krzysztof Filipek. Urzędnik argumentował, jakie są konsekwencje wypowiedzenia posłuszeństwa orzeczeniom TSUE oraz podkreślał, że skład orzekający TK jest nieprawidłowy, ponieważ zasiada w nim "sędzia dubler" Justyn Piskorski.

- Sprawa dotyczy pytania Izby Dyscyplinarnej i proszę odnosić się do tego, a nie do tych rzeczy, które są przedmiotem pańskich fantazji! - odpowiadał rozwścieczony Piotrowicz, po czym odebrał przedstawicielowi RPO głos i zarządził przerwę. Głos w sprawie zdecydował się zabrać także Adam Bodnar, jednak i jemu Piotrowicz nie pozwolił dokończyć przemówienia.

Zachowanie Stanisława Piotrowicza zostało skomentowane m.in. przez prokurator Ewę Wrzosek.

           Popierasz WRZOSEK - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl