cn7rfbzytfrf3anoznvctj1jq9daz74n.jpg

Joanna Senyszyn zareagowała na słowa swojej koleżanki klubowej Anny Marii Żukowskiej na temat Donalda Tuska. Profesor ekonomii stanęła w obronie byłego premiera.

Nie jest tajemnicą, że wielu politykom Lewicy nie podobała się decyzja Donalda Tuska o powrocie do polskiej polityki. Nowy lider Platformy Obywatelskiej był atakowany przez lewą stroną za... brak programu, czy za powrót do wojny z Jarosławem Kaczyńskim.

- Czekając na sondaże po powrocie Donalda Tusk warto wiedzieć, że nie tylko poparcie dla Platformy ma znaczenie, ale także dla PiS. Jeśli na skutek polaryzacji PiS urośnie to Tusk bezwzględnie musi zrobić lifting operacji „powrót króla” i zaproponować jakiś program - wbijał szpilkę Tuskowi poseł Maciej Gdula.

Tusk o władzy

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej odniósł się na swoim Twitterze do sprawy koncesji dla telewizji TVN. - Chcą Polski bez praw, bez wolności, bez prawdy. Dlatego gwałcą Konstytucję, atakują sądy i uderzają w TVN i inne wolne media. Nikt już nie może udawać, że tego nie widzi. Demokracje umierają w ciszy. Zacznijmy krzyczeć - wezał Tusk.

Słowa nie przypadły do gustu posłance Annie Mari Żukowskiej, która napisała pouczający komentarz w stronę byłego premiera. - W Polsce jest za mało rozmowy, a za dużo darcia mordy - stwierdziła.

Obojętną na słowa swojej koleżanki nie pozostała Joanna Senyszyn. Ekonomistka nie pierwszy raz dała sygnał, że nie po drodze jej z Żukowską...

E54yVyrWEAYwHKG.jpg
            Popierasz SENYSZYN - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl