E1wSo_AXIAEtEt_.jpg

- To był bezwzględny atak, obsesyjna nienawiść do Prawa i Sprawiedliwości, powrót do wojny polsko-polskiej - w taki sposób Stanisław Karczewski skomentował w Polskim Radiu sobotnie przemówienie Donalda Tuska.

Były marszałek Senatu Stanisław Karczewski gościł na antenie programu "Sygnały dnia" w Jedynce Polskiego Radia. Polityk Prawa i Sprawiedliwości bardzo negatywnie ocenił wystąpienie Donalda Tuska na sobotniej Radzie Krajowej Platformy Obywatelskiej.

- Po epidemii, po zarazie, Polacy mają głód pracy, aktywności, spotkań, serdeczności, uśmiechu, nie chcą walki, nie chcą nienawiści, która była głównym przekazem wystąpienia Donalda Tuska. (...) Ta agresja, ta obsesja, ta furia (...) - to straszne jeżeli polityk wpada w furię (...) Polacy nie chcą wojny, chcą spokoju i budowania przyszłości Polski, a naprawdę przed nami jest świetny okres (...) powinniśmy pracować w zgodzie, a nie nienawiści - komentował Karczewski.

Senator PiS-u starał się znaleźć przyczynę ostrych wypowiedzi Donalda Tuska o partii kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego.

- Z czego to wynika? Pewnie to wynika z kompleksu, jaki ma od 2005 r. po przegranych wyborach z panem prof. ś.p. Lechem Kaczyńskim - ocenił polityk.

      Popierasz KARCZEWSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl