Krzysztof_Jurgiel_2015_03.JPG

Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapytani przez "Gazetę Wyborczą" odnieśli się do najnowszych propozycji programowych obozu Zjednoczonej Prawicy.

"Nowy ład", zmiany podatkowe z nim związane mają wejść w życie od 2022 r. Obecnie wszelkie propozycje są konsultowane i uściślanie. Zaskoczeniem może być deklaracja z ostatnich dni Jarosława Gowina, który zdystansował się lekko od zmian podatkowych.

- Dbając o solidarność społeczną i konieczne wsparcie dla służby zdrowia uważam, że trzeba ochronić klasę średnią przed drastycznym wzrostem podatków - przedstawicieli wolnych zawodów, naukowców, inżynierów, wysoko wyspecjalizowanych pracowników i przedsiębiorców, a zwłaszcza właścicieli małych i średnich polskich firm - powiedział Gowin.

Czy to oznacza, że Porozumienie odrzuci propozycje ogłoszone na konwencji Zjednoczonej Prawicy? Raczej nie, ostatecznie politycy ugrupowania Gowina prawdopodobnie -  jak mają to w zwyczaju -  zagłosują "za", ale nie będą się cieszyć. Drugą sprawą jest kształt ustaw dot. firm, na który Gowin i jego resort mają osobiście wpływ (Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii) - a więc mało prawdopodobne jest, by projekty ustaw były tak przygotowane, by następnie odrzucić je w Sejmie, mimo iż samemu się nad nimi pracowało.

- Kiedy dobrowolnie dzielisz się swoimi ciężko zarobionymi pieniędzmi to się nazywa altruizm. Kiedy państwo cię do tego zmusza to się nazywa fiskalizm. I to jest stara zasada, której nie zmieni żaden Nowy Ład - krytykuje zapowiedzi rządu komornik sądowy Robert Damski.

Co o pomysłach rządu myślą politycy PiS?

Justyna Dobrosz-Oracz zapytała polityków w Sejmie nt. zmian dotyczących podniesienia podatków. Oryginalnym stwierdzeniem popisał się europoseł PiS Krzysztof Jurgiel, który stwierdza, że... pieniądze nie dają szczęścia.

          Popierasz NOWY ŁAD - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl