189440.jpg

Iwona Hartwich odniosła się do wtorkowego szeroko komentowanego zdarzenia na sejmowym korytarzu. Posłanka Koalicji Obywatelskiej nie została dopuszczona do premiera Mateusza Morawieckiego.

Po porannych negocjacjach rzadu z Lewicą, Iwna Hartwich zdecydowała się podejść na korytarzu sejmowym do premiera Mateusza Morawieckiego - posłance to się jednak udało. Na drodze polityczki Koalicji Obywatelskiej stanęli Michał Dworczyk oraz ochroniarze premiera.

Hartwich chciała zwrócić uwagę szefowi rządu, że państwo nie taktuje priorytetowo szczepień na koronawirusa osób z niepełnosprawnościami.

- Kilkunastu silnych, uzbrojonych mężczyzn używając siły nie dopuściło mnie do premiera polskiego rządu. To tylko utwierdza w przekonaniu, jak bardzo PiS gardzi osobami z niepełnosprawnościami - komentuje zdarzenie Iwona Hartwich.

W obronie polityczki KO stanęła między innymi posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska.

- W budynku Sejmu miały już miejsce podobne sceny. Jak widać, w podejściu tego rządu do problemów osób z niepełnosprawnościami niewiele się zmieniło - krytykuje PiS Błońska.

    Popierasz HARTWICH - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl