142416633_699796654032994_1660919083324251374_n_1.jpg

Marek Belka odpowiedział na uczestnictwo prezydenta Andrzej Dudy w szczycie klimatycznym zorganizowanym przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena.

W piątek prezydent Andrzej Duda wypowiadał się na forum międzynarodowym ws. dekarbonizacji Polski w celu poprawy warunków klimatycznych na świecie. Polski prezydent oświadczył, że Polska będzie odchodzić od węgla, jednak perspektywa czasowa zaprezentowana przez Dudę wzbudza wielkie kontrowersje.

- W Polsce w ciągu najbliższych dwóch dekad zamierzamy zbudować nowy, zero emisyjny system energetyczny, dzięki czemu udział węgla zmniejszy się z obecnych 70 do nawet 11 proc. w 2040 r. - zapewnił światowych liderów PAD.

Dlaczego tak wolno?

Eksperci środowiskowi krytycznie oceniają wystąpienie Andrzeja Dudy na szczycie klimatycznym. - Prezydent Duda na szczycie klimatycznym próbował stworzyć wrażenie, że w Polsce prowadzona jest jakakolwiek polityka klimatyczna. To zwyczajnie nieprawda. Jedyne czym może pochwalić się polska władza, to ignorowanie kryzysu klimatycznego, opóźnianie realnie sprawiedliwej transformacji energetycznej i gospodarczej, oraz drwienie z przyszłości wszystkich obywateli i obywatelek - komentuje aktywistka Dominika Lasota z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego.

Komentarz w sieci poświęcony przemowie Dudy umieścił Marek Józefiak z Greenpeace Polska. 

Belka o Dudzie

O prezydencie na szczycie klimatycznym wypowiedział się za pośrednictwem Twittera europoseł Marek Belka. Były szef polskiego rządu ocenia, że polskiemu prezydentowi pomyliło się wydarzenie, w jakim wziął udział.

- Kiedy Unia Europejska i Stany Zjednoczone ogłaszają ambitne cele klimatyczne, Andrzej Duda deklaruje śmiało, że węglem w Polsce dusić ma się (również finansowo) jeszcze całe kolejne pokolenie. Szczyt klimatyczny pomylił z Barbórką - stwierdza Marek Belka.

           Popierasz BELKĘ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl