168295260_2772953856162721_6432463960158564992_n.jpg

Szymon Hołownia skorzystał ze szczepionki na COVID-19, choć oficjalnie Narodowy Program Szczepień nie obejmuje jeszcze 40-latków.

- Nie miałem pojęcia, gdzie jest Stara Błotnica, ale teraz - dzięki ministrowi Dworczykowi - już wiem. W czasie środowo - czwartkowego zamieszania, system przydzielił mi właśnie ten punkt szczepień, ponad 90 km od domu, ale co tam - przejechałbym nawet 1090 - napisał Hołownia na swoim Facebooku po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki firmy Pfizer.

Lider Polski 2050 zapisał się na szczepienie w dniu kiedy wybuchł chaos związany z zapisywaniem się 40-latków na szczepienie. Szef KPRM Michał Dworczyk najpierw poinformował w radiu, że 40-latkowie mogą się zapisywać na szczepienie, a zaledwie kilka godzin później oświadczył, że terminy, które otrzymali 40 latkowie nie są aktualne, ponieważ najpierw muszą być zaszczepione starsze roczniki.

Hołownia otrzymał termin i... daty szczepienia mu nie anulowano, z czego postanowił skorzystać.

Krytyka Hołowni

Na polityka wylała się w internecie fala krytyki za "wepchnięcie się w kolejkę". - Szymon Holownia przyjął szczepionkę na Covid i dyplom dla dzielnego pacjenta. Władysław Kosiniak-Kamysz założył lekarski kitel i od wielu dni jest ochotnikiem pomagającym zwykłym ludziom ma szpitalnym oddziale covidowym. Polityk i polityk, człowiek i człowiek, postawa i postawa - krytykuje Hołownię dziennikarz Tomasz Lis.

W podobnym tonie do naczelnego "Newsweeka" głos zabrał publicysta Przemysław Szubartowicz.

- 44-letni Hołownia dostał „dyplom dzielnego pacjenta”, bo zaszczepił się Pfizerem dzięki pisowskiemu bajzlowi. Gdy z propozycji WUM skorzystała kiedyś Janda, mocno krytykował rzekomo PRL-owski styl wpychania się poza kolejnością. Teraz nasz dzielny pacjent nie widzi już problemu - komentuje Szubartowicz.

Hołownia odpowiada

Szymon Hołownia odpowiedział na Facebooku swoim krytykom. Szef Polski 2050 przekonuje, że chciał oddać swoją dawkę szczepionki któremuś z seniorów.

- Od wczoraj w komentarzach ataki moich przeciwników politycznych, którzy - nie mając innych umiejętności, a i innych zajęć w Święta - plują teraz jadem, wypisując farmazony o Hołowni, co wepchał się bez kolejki, wyrywając igłę z ramienia seniorowi. Ja ją chciałem (szczepionkę -red. ) seniorowi oddać. A wraz z kilkudziesięcioma tysiącami Polaków, którzy znaleźli się w identycznej sytuacji, jak ja (wystawione skierowania i terminy do 5.04) staliśmy się zakładnikami tego niezdarnego rządu, który najpierw nas okłamał (że szczepi nas, bo ma dużo szczepionek, a mało chętnych), a później odebrał możliwość ruchu (bo jeśli teraz odmówisz - wylatujesz ze swojej grupy w ogóle). W tej sytuacji każdy z nas, tych kilkudziesięciu tysięcy osób 40-59, które zaszczepiły się i zaszczepią od przedwczoraj do jutra na podstawie wystawionych przez państwo dokumentów - postąpił słusznie. Nie mam w tej sprawie chyba już nic do dodania, więc zarówno hejterów jak i zwolenników (a także tych obojętnych) serdecznie, świątecznie pozdrawiam - zwraca się Hołownia do swoich krytyków.

           Bronisz HOŁOWNIĘ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl