n510679190.jpg

W niedzielę wieczorem zmarł Jan Lityński (75 l). Działacz opozycji w czasach PR zginął ratując tonącego psa w rzecze Narew.

- Janek Lityński utonął ratując psa. Janek,kochany, mądry, bojowy przyjaciel. Walczył o demokrację, prawdę ,godność robotników. Straszny smutek - poinformowała była Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Lena Kolarska Bobińska.

Media społecznościowe zalały posty wspominające Lityńskiego.

Prof. Andrzej Friszke (historyk): Boże! Dramat, smutek, wielka strata. Wspaniały człowiek, wielkie serce.

Władysław Frasynuk: Człowiek obdarzony niezwykłą inteligencją i poczuciem humoru, z ogromną miłością do ludzi. Wolna i demokratyczna Polska była jego nieustającym marzeniem, o które niezmiennie walczył od 1968 do dnia dzisiejszego. Walkę o te wartości jesteśmy Litowi winni.

Henryk Sikora (były działacz Solidarności): Kolejny wspaniały człowiek, wspaniały kolega. Brak słów, nie wiem co myśleć, co pisać jak dopada mnie taka wiadomość, jak odchodzą tacy ludzie jak Heniu Wujec, czy dzisiaj Jan Lityński. Janek to jedna z największych legend opozycji demokratycznej w latach komunizmu. Uczestniczył w obradach "Okrągłego Stołu", budował wolną demokratyczną III RP. Tak bardzo będzie Cię brakować Janku. 

Henryka Krzywonos: Jeden z najodważniejszych ludzi, jakich znałam. Człowiek, który był odważny wtedy, gdy odwaga była w cenie. Mój serdeczny kolega. Wielka strata dla Polski. Wielka rozpacz żony Eli i rodziny, którym składam wyrazy współczucia. Część jego pamięci!

     Szacunek dla Lityńskiego - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl