aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakrotkgogkgkoggoggg.jpg

"Gazeta Polska" opublikowała felieton o zbliżającym się finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Tegoroczny WOŚP odbędzie się mimo utrudnień związanych z trwająca epidemią COVID-19.

- W finałowym studiu trzymamy najwyższe standardy bezpieczeństwa. Mamy pozytywną opinię sanepidu. Maseczki, płyny do dezynfekcji, obowiązkowe testy przed wejściem do studia - mówi  Jurek Owsiak.

Co z wolontariuszami na ulicach?

- Wolontariusze mają rekomendacje, aby nie naklejać serduszek darczyńcom, ale przekazywać je do ręki - komentuje lider WOŚP.

"Gazeta Polska" o WOŚP

Nie wszyscy kibicują Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Z całą pewnością do grona przeciwników fundacji należy propisowska "Gazeta Polska" kierowana przez Tomasza Sakiewicza. Gazeta zachęca do wzywania policji jeżeli zbliży się do nas wolontariusz WOŚP z puszką.

"W niedzielę mamy świetną okazję, by wykazać się propaństwową czujnością w walce z pandemią! Na ulicach pojawią się stanowiący zagrożenie dla nas wszystkich osobnicy z puszkami, zachęcający do zbliżenia się do nich na mniej niż półtora metra i wrzucenia do puszki pieniędzy. Natychmiastowe wezwanie policji oraz Sanepidu wydaje się obywatelskim obowiązkiem. Kto nie zawiadamia o przestępstwie, sam popełnia przestępstwo! Także jeśli zobaczymy kogoś z naklejonym na kurtce serduszkiem, wzywajmy organa ścigania, by odnalazły nagranie z monitoringu i sprawdziły, czy nie doszło do jego naklejenia z naruszeniem zasad dystansu społecznego. Oczywiście jeśli ktoś trafi monetą do puszki z odległości ponad półtora metra, nie popełnia przestępstwa" - czytamy w tekście Szczepana Lisiewicza na portalu "Gazety Polskiej".

        Popierasz GAZETĘ POLSKĄ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl