aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalprtlgpgltggtgt.jpg

W Poznaniu, jak i w wielu innych polskich miastach odbywa się dzisiaj protest przeciwko wczorajszemu orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego dot. aborcji. Protestujący w stolicy Wielkopolski spotkali na swojej drodze... Jadwigę Emilewicz.

Setki/tysiące osób wyszło dzisiaj na ulice mimo trwającej pandemii, aby wyrazić swój sprzeciw dot. zmian w prawie aborcyjnym.

Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj, że nie jest zgodne z konstytucją, aby kobiety dokonywały aborcji w sytuacji, kiedy ciężko uszkodzony jest płód. Kobieta musi donosić taką ciążę.

Środowiska prof life świętują, a na ulice wychodzą obrońcy praw kobiet. Przed domem Jarosława Kaczyńskiego zebrało się dzisiaj bardzo wiele osób. Według protestujących obecnych na demonstracji można było się doliczyć przed domem prezesa PiS aż 50 wozów policyjnych.

W Poznaniu protestujący idąc ulicą, napotkali na swojej drodze... Jadwigę Emilewicz. Posłanka Zjednoczonej Prawicy zajadała się w jednej z droższych restauracji.

- Gdy kilka tysięcy ludzi szło ulicami Poznania w proteście po skandalicznej decyzji TK, w restauracji obok konsumowała ekswicepremier Emilewicz. W sumie można to zrozumieć - za parę godzin rząd zamyka gastronomię, trzeba się najeść - komentuje dziennikarz Piotr Żytnicki.

- Lud rewolucji pisowskiej pije szampana ustami swych przedstawicieli, gdy poznanianki demonstrują w obronie swych praw - mówi senator Marcin Bosacki.

      Szanujesz EMILEWICZ - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl