Aaaaaarozneczasr.jpg

Andrzej Rozenek pragnie zostać nowym przewodniczącym Lewicy. Polityk daje sygnał swojemu środowisku, że wystartuje w wyborach, które odbędą się 9 października.

Rozenek od dłuższego czasu nie żałuje gorzkich słów liderowi Lewicy Włodzimierzowi Czarzastemu. Czarę goryczy przelało niedawne spotkanie sejmowej lewej strony z przedstawicieli PiS w Sejmie. Spotkanie dotyczyło Krajowego Planu Odbudowy.

- Powrót do normalności, to nie tylko przyjęcie 250 mld zł z Unii. Powrót do normalności to przede wszystkim przywrócenie praworządności, praw kobiet, praw LGBT, praw emerytalnych mundurowych, to zielony ład i wolne media. Rząd PiS nas od tego wszystkiego oddala - krytykował Rozenek układanie się swojej partii z obozem władzy.

Wybory

9 października odbędzie się kongres zjednoczeniowy Nowej Lewicy. Wyłonionych zostanie dwóch szefów partii; jeden z ramienia SLD a drugi Wiosny.

Według dziennika "Fakt" konkurentem Włodzimierza Czarzastego z ramienia SLD będzie Andrzej Rozenek. Były dziennikarz tygodnika "Nie" nie prostuje informacji tabloidu na swoim Twitterze, co może oznaczać, że coś jest na rzeczy.

- Zależy mi na europejskiej, demokratycznej i opozycyjnej wobec PiS Lewicy. Większość naszych wyborców krytycznie ocenia konszachty z ludźmi Kaczyńskiego. Pora na odbudowę silnej pozycji Lewicy. Trzeba odzyskać zaufanie wyborców - pisze Rozenek niejako stawiając się już w roli kandydata w walce o fotel przewodniczącego Nowej Lewicy.

            Popierasz ROZENKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl