aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaapsdprlflrpflpfrffff.jpg

Anna Dziewit-Meller zareagowała na nowe prawo aborcyjne w Polce wprowadzone przez Zjednoczoną Prawicę rękoma Trybunału Konstytucyjnego.

O Polsce znowu jest na świecie głośno. Wszystko za sprawą niemal całkowitego zakazania aborcji.

Kobieta ma urodzić dziecka - nawet z poważanymi wadami prowadzącymi do śmierci po narodzinach. Lekarzowi grozić będzie do 3 lat więzienia jeżeli dokona aborcji i nie będzie umieć uzasadnić jej w zgodzie z nowym prawem.

- Żeby aborcja była legalna w Polsce trzeba odebrać władzę PiS i rząd dusz prawicy. Co oznacza, że nie można zajmować się tylko samym tematem aborcji. Potrzebna jest nowa umowa społeczna, która przekona Polaków do całościowej zmiany - mówi publicysta Leszek Jażdżewski.

Protesty

W całej Polsce mają miejsce protesty w obronie praw kobiet. Jedną z uczestniczek demonstracji jest Anna Dziewit-Meller. Dziennikarka nie żałuje rządzącym ostrych słów.

"W środę poszłam na protest, wracałam z niego do domu nowogrodzka i przypomniałam sobie jak wracałam dokładnie tą samą trasą z pierwszego protestu, w dniu w którym ten pseudotrybunal wydał orzeczenie. Wtedy czułam moc rosnącej siły protestu, teraz czulam przygnębiający smutek. Jak mam wychowywać dzieci w kraju, który mnie nienawidzi? Chciałabym dziś zakrzyknąć w głos - sku**iele nie wybaczę wam tych wieczorów i tysięcy kroków po lodowatej Warszawie" - pisze Dzewit-Meller na Instagramie.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Anna Dziewit Meller she/her (@anna_dziewit_meller)

               Popierasz MELLER - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl