AndrzejBober655.jpg

Andrzej Bober w mocnych słowach zareagował na publiczną aktywność Elżbiety Witek. Marszałek Sejmu w czasie jednego ze spotkań z wyborcami atakowała przeciwników obecnego rządu.

Witek oburzyła część opinii publicznej swoim przemówieniem w Otyniu. - Jestem ciekawa, czy któryś z nich nie korzysta z emerytury w wieku 60 lub 65 lat, a może ktoś nie bierze 500+, albo może zrezygnował z 300+, albo z darmowych leków dla seniorów. No nie, proszę państwa, biorą, bo jak mówią, że jak dają, to się bierze - atakowała Witek przeciwników PiS obecnych na spotkaniu.

Słowa kierującej pracą polskiego parlamentu spotkały się z lawiną krytyki. - Mam taką propozycję dla pani marszałek Witek — ja przestanę brać 500, 300 i bon turystyczny a państwo przestanie brać ode mnie podatki, z których to finansuje. Chyba sprawiedliwy deal? - zwróciła się do polityczki dziennikarka Dominika Długosz.

Witek wyjaśnia swoje zachowanie

Marszałek Sejmu pojawiła się w poniedziałek na antenie Polskiego Radia. Polityczka odnosiła się do krytyki, jaka na nią spadła w ostatnich godzinach.

- Prezentując Polski Ład, a jeździmy po całej Polsce, spotykamy się z Polakami, żeby przybliżyć to, co w Polskim Ładzie jest, spotykamy się z niebywałą wręcz agresją i ta agresja rozpoczęła się od momentu powrotu Donalda Tuska do polskiej polityki - broniła się Witek.

Bober ostro o posłance PiS

Swoją refleksją na temat Elżbiety Witek podzielił się na Facebooku Andrzej Bober. Publicysta zestawia marszałek Sejmu z określeniem "zdzira".

"Przed chwilą zobaczyłem kobietę zachowującą się jak zdzira. Okazuje się, że to marszałek polskiego Sejmu. Zgroza" - pisze Bober.

               Popierasz BOBERA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl