aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaerotyiyhyuuu.jpg

Kaja Godek z oburzeniem zareagowała na dzisiejszy głośny wyrok Sądu Rejonowego w Płocku ws. "tęczowej Matki Boskiej".

Sąd w Płocku uniewinnił trzy kobiety oskarżone o to, że obraziły uczucia religijne poprzez rozwieszanie naklejek z tęczą domalowaną na reprodukcji obrazu religijnego. Sędzia uznała, że nie można uznać, by tęczowa flaga osób LGBT kogokolwiek obrażała.

- Sąd uznał, że aktywistki nie chciały nikogo obrazić, a jedynie zwrócić uwagę na problem dyskryminacji osób LGBT. Wybrany przez nie sposób protestu mieści się w granicach wolności słowa - tłumaczy wyrok portal oko.press.

- Ten wyrok to sukces normalności i porażka religijnego fundamentalizmu, mającego w genach wrogość i wykluczenie - komentuje filozof Jerzy Bokłażec.

Reakcja Godek

Rozstrzygnięcie sądu w Płocku nie spodobało się Kai Godek. Aktywistka zapowiada apelację.

- (Sąd) przyzwolił na lewacką agresję na Boga i Jego Matkę oraz na katolików. (...) Wyrok nie jest zaskoczeniem z uwagi na zachowanie sędzi Agnieszki Warchoł. Warchoł nie dopuściła dowodów, o jakie wnosili oskarżyciele posiłkowi, a w trakcie procesu okazywała uprzedzenie wobec osób, których uczucia religijne zostały zranione. Uzasadnienie brzmi bardziej jak publicystyka homoaktywisty niż jak wyrok wydany w imieniu Rzeczypospolitej. Sędzia rozwija w nim m.in. własne rozumienie nauki Kościoła Katolickiego na temat homoseksualizmu oraz używa wyrażeń żywcem wyjętych z podręcznika lewackiej nowomowy. Oczywiście będziemy składać apelację. Obrona czci Matki Bożej jest obowiązkiem każdego z nas, a wina oskarżonych jest bezsporna. Katolicy są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną, a sądy Rzeczypospolitej Polskiej powinny chronić ich przed przemocą, także ze strony aktywistów LGBT - napisała Godek na Facebooku.

           Popierasz GODEK - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl