aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasivitgktigjgggg.jpg

Jan Pietrzak pojawił się w niedzielę w programie "Polityczna Kawa" na antenie Telewizji Republika. Kabareciarz mówił o pandemii koronawirusa.

Pietrzak został zapytany przez prowadzącego program Tomasza Sakiewicza o to czy zaszczepi się przeciw COVID 19.

- Tak, oczywiście. Czekam kiedy dadzą sygnał dla starszaków po medykach. Nie boję się szczepień, moje pokolenie było bardzo często szczepione - powiedział artysta.

- Nie rozumem tych zastrzeżeń, jakie szaleńce wysuwają. Cała ta metoda szczepienia została w świecie sprawdzona - dodawał odnosząc się do głosów przeciwników szczepień.

Pietrzak, mówiąc o epidemii, atakował protesty na ulicach po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.

- Cała masa jakichś szaleńców radykalnych rzuciła się na ulice miast, żeby roznosić zarazę, to było coś bardzo przykrego, bo to zdarzyło się w momencie kiedy wspaniali medycy ratowali tysiącami ludzkie życie, a inni to życie chcieli zniszczyć, rozmnażając tego wirusa na ulicach w trakcie zupełnie absurdalnych demonstracji.

- Jest taka grupa ludzi w Polsce, którzy szkodzą nam w każdych warunkach, a zwłaszcza w warunkach zagrożenia kiedy wszyscy powinni być z sobą, pomagać sobie. (...) Cała ta hołota, która wyszła na ulice po to, tylko żeby roznosić wirusa i plugawe hasła jeszcze wrzeszczeć wulgarnymi słowami, to jest coś nowego. To się pojawiło przy okazji epidemii jako chyba taki skutek uboczny, bo im się wydawało, że przy tym zamieszaniu oni potrafią coś mocniej zaszkodzić Polsce, bo wirus to było za mało dla nich - mówił Pietrzak.

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaoefgthyju.png

        Popierasz PIETRZAKA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl