1408x594.jpg

Wiceminister finansów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości Piotr Patkowski (29 l.) wypowiedział się na temat tegorocznego deficytu.

109 mld zł - tyle wyniesienie rekordowe zadłużenie Polski w roku 2020. Na początku roku rządzący deklarowali, że wyniesie ono... zero. Według wyjaśnień władzy plany pokrzyżował koronawirus. Pytanie, czy aby na pewno tylko on?!

- 109,3 mld zł deficytu tylko w budżecie. Drugie tyle poza budżetem. Rząd uznał, że skoro deficyt przebije 100 mld, to można go bez kosztów politycznych dowolnie zwiększyć. Na wydatki w następnych latach. Żeby przed wyborami kłamać, że dziura była tylko przejściowa - wypowiada się ekonomista prof. Andrzej Rzońca.

- Nie dość, że jest rekordowy (deficyt), to jeszcze nie uwzględnia gigantycznych wydatków na walkę z pandemią BGK, PFR i ZUS - komentuje zadłużenie Grzegorz Nawacki, naczelny Pulsu Biznesu.

Do deficytu odniósł się na atenie Telewizji Republika wiceminister finansów Piotr Patkowski. Młody polityk przyznaje że zadłużenie jest wysokie ale... nie jest ono groźne.

- To, że ten deficyt w tym roku jest wysoki, to nie oznacza, że on jest groźny, to chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić. On nie jest groźny z tego powodu, że najlepszym recenzentem poczynań rządu są rynki finansowe, a rynki finansowe każdą obligację, którą rząd sprzedaje - kupują i kupują za coraz niższą rentowność, za coraz niższe oprocentowanie. 

- Gdyby rynki finansowe uznawały, że rząd polski i państwo polskie nie jest w stanie obsługiwać tego długu, to na pewno jego rentowność by zdecydowanie rosła a ona z tygodnia na tydzień maleje - przekonywał wiceminister finansów. 

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaalpdlpflrffffff.png

       Popierasz PATKOWSKIEGO - kciuk w górę!


+ 7
- 1300

Polub Polityczek.pl