6150271337_5d5eb12ba8_c.jpg

Była Pierwsza Dama Jolanta Kwaśniewska gościła w programie "Siła Kobiet" Katarzyny Janowskiej (Onet).

Kwaśniewska chwaliła ruch Czarnych Parasolek (protesty przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego).

- Kobiety, które nie godzą się na to, żeby politycy w ich imieniu, za nich, podejmowali decyzje. (...)  Ja na ten temat mówiłam nawet wtedy, kiedy mój mąż był prezydentem. Pamiętam jak Monika Olejnik, kiedyś mnie podpuszczała "Jolu, pani prezydentowo, dlaczego nic nie robicie, powinno się spowodować, żeby prawo aborcyjne było o wiele bardziej liberalne". Ja już wtedy twierdziłam, że tak trudno było o kompromis dotyczący 3 sytuacji, w których aborcja jest dopuszczalna, legalna. Na razie zastawmy to jak jest.

Obecna sytuacja w kraju.

- Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek dojdziemy do tego momentu, w którym jesteśmy w tej chwili. W 2005 r., kiedy kończyła się druga kadencja mojego męża, pamiętam nasze spotkanie 23 grudnia - zaprzysiężenie pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wyjeżdżaliśmy wtedy do Szwajcarii, nie mieliśmy wtedy domu, mieszkania, nie mieliśmy dokąd się przeprowadzić, wtedy powiedzieliśmy sobie z Olkiem, takie bardzo ładne pożegnanie Olek wygłosił w telewizji i wszyscy powiedzieli "czujemy się w miarę bezpieczni", bo właściwie Polska jest tak zakorzeniona w Europie, zostały te wszystkie podwaliny pod naszą demokrację tak stabilnie podłożone, że byliśmy przekonani, że nic się nie może zdarzyć, a jednak może. Przyszedł PiS i jesteśmy w innej rzeczywistości, my się cofamy do średniowiecza.

- Panie Godek mają swoje 5 minut i to one starają się dla nas tworzyć nowe prawodawstwo, co jest przerażające, a jak wiemy, że jest jeszcze większość parlamentarna, to wszystko może się zdarzyć. Stąd ten ruch Czarnych Parasolek, stąd zaangażowanie młodych dziewczyn, młodych liderek, o których wcześniej, nie słyszeliśmy, dla mnie jest tak ważny, tak budujący, tak pokrzepiający.

Ubiór w czasie bycia Pierwszą Damą

Zawsze byłam nieszczęśliwa, że prezydentowa tak bardzo jest obserwowana, że ja muszę się ciągle ubierać - że w tych mundurkach spędziłam 10 lat. Ubierałam się wbrew sobie, ponieważ tak naprawdę te kostiumiki, sukienusie takie, to nie jest to, co kocham, bo ja dobrze się czuję w takiej sportowej elegancji, ja lubię z takim zadziorem się bardziej ubrać. I protestuję ciągle przeciwko temu, żeby kobiety w pewnym wieku - to się mówi, żeby nie miały możliwości ubierania się w sposób bardzo modny, ponieważ takie kobiety spotykam na całym świecie i naprawdę mamy prawo do tego, żeby dokładnie tak się ubierać, jak nam w duszy gra.

         Popierasz Kwaśniewską - kciuk w górę!


+ 1395
- 34

Polub Polityczek.pl