16306215828_a36e62648d_c.jpg

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Saryusz-Wolski gościł na antenie prawicowej telewizji internetowej wPolsce. Polityk mówił o członkostwie Polski w Unii Europejskiej.

1 maja minęło 16 lat, od kiedy Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Jak obliczył dziennikarz Michał Gąsiorowski z portalu businessinsider.com.pl, przez ten cały okres Polska otrzymała z UE - 181 mld euro, a do budżetu UE wpłaciliśmy - 58 mld.

Na temat przystąpienia Polski do UE wypowiedział się Jacek Saryusz-Wolski.

- Sam byłem negocjatorem tej umowy, sam artykułowałem niezadowolenie, że warunki nie były dość dobre, a czas trwania zbyt długi. Liczyliśmy, że to będzie rok 2000 wejście do EU, a nie 2004. Niektórzy naukowcy twierdzili, że gdyby UE chciała być bardziej szczodra, to mógł być rok nawet 96.

Ile suwerenności UE oddaliśmy? (pytanie prowadzącej Aleksandry Jakubowskiej).

- W dziedzinie polityki handlowej, polityki rolnej, w szeregu obszarów. Nie oddaliśmy w tych dziedzinach, w których dzisiaj Komisja Europejska sobie uzurpuje jak; wymiar sprawiedliwości, polityka migracyjna. Odczucia po tym okresie są mieszane. Byliśmy wielkimi optymistami, a spotkaliśmy się z bardzo twardymi realiami.

- Ten wątek ideologiczny jest niedobry. Pamiętam przekonując przed referendum, że co jak co ale wartości; edukacja, sfera kultury, UE nie będzie wkraczała, bo tego nie ma w traktatach. Tak nadal jest, ale UE falandyzuje prawo, naciąga prawo, wychodzi poza traktaty, sama narusza rządy prawa - krytykuje Unię Europejską europoseł Prawa i Sprawiedliwości Jacek Sarusz-Wolski.

aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakoeddddddddd.png

Prof. Adam Strzembosz został zapytany w rozmowie z portalem euractiv.pl o kompetencje, jakie ma UE w odniesieniu do wymiaru sprawiedliwości w kraju członkowskim.

- UE nie ma prawa wtrącać się do sposobu organizacji sądownictwa, dopóki ta organizacja nie narusza zasady niezawisłości i prawa do obrony kogoś, kto staje przed sądem. Czyli ma takie prawo w sytuacji, w której w Sądzie Najwyższym o dalszym orzekaniu przez sędziego miał decydować prezydent. Również wtedy, gdy skrócono okres orzekania nie dla tych, którzy dopiero będą wybrani, tylko wobec tych, którzy wiedzieli, że będą mogli orzekać do 70 roku życia, a nawet z przedłużeniem o 2 lata. A są to decyzje, które dotyczą statusu sędziego, a nie ustroju sądów.

            Popierasz Wolskiego - kciuk w górę!


+ 19
- 1713

Polub Polityczek.pl