aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakokeowswwwww.jpg

Krystyna Starczewska (współtwórczyni Zespołu Społecznych Szkół Ogólnokształcących „Bednarska”) oraz radna warszawska Dorota Łoboda były gościniami Renaty w Kim w programie Newsweeka. 

Starczewska o reformie edukacji

Nikt tak dużo nie zepsuł w systemie polskiej edukacji, jak minister Zalewska, a tutaj teraz jakby jest nagroda za to, co się działo, albo też można potraktować jako ucieczkę przed skutkami swojej działalności. We wszystkich szkołach strasznie. Przede wszystkim powstaje potworny chaos , przeładowane szkoły. (...) To jest elementarne łamanie praw dziecka. (...) Programy, które zostały przygotowane, wołają o pomstę do nieba. (...) Bardzo wielu nauczycieli rezygnuje z pracy ze względu na ten chaos, jaki zapanował w szkole.

Łoboda i zmianach w szkołach

Jestem bardzo rozgoryczona. Spodziewałam się tego. Dostała pierwsze miejsce (Zalewska) na liście do PE. Wielki mam żal, że to miejsce dostała. Powinna zostać tutaj do końca, tak jak mówiła, że będzie do końca, kiedy reforma będzie wdrażana. Ta reforma jest w bardzo ważnym punkcie, mamy kumulację roczników, setki tysięcy młodych ludzi, którzy próbują się dostać do szkól średnich - będzie im bardzo trudno, mamy zdenerwowanych rodziców, mamy kryzys wśród nauczycieli, strajk został tylko przerwany, ale protest trwa - minister ucieka przed konsekwencjami swojej reformy, nie ma odwagi spojrzeć nauczycielom, rodzicom i przede wszystkim dzieciom i młodzieży w twarz. 

Rafał Trzaskowski (prezydent Warszawy): Raport NIK nie pozostawia suchej nitki na deformie edukacji - za co w pełni odpowiada rząd PiS. Przez ich nieudolność tracą wszyscy: samorządy, uczniowie, rodzice i nauczyciele. A co robi minister Zalewska? W najlepsze udaje, że wszystko jest świetnie przygotowane!

Justyna Suchecka (Gazeta Wyborcza): Raport NIK pokazuje, że aż osiem województw nie miało wystarczającej liczby miejsc dla uczniów ze skumulowanego rocznika. System edukacji jest bardzo rozchwiany i jeszcze przez paręnaście lat będziemy ponosić konsekwencje tej jednej reformy. Wydatki samorządów w ciągu czterech lat na oświatę wzrosły o ponad 12 proc., a sama subwencja wzrosła w tym czasie tylko o 6 proc. To sprawiło, że nakłady z subwencji już tylko w 60 proc. pokrywają wydatki samorządów na edukację. Pozostałe 40 proc. muszą być dokładane, a to są przecież pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na coś innego

47949524238_5d94ef8a58_z.jpg
          Popierasz Zalewską - kciuk w górę!

+ 3
- 68

Polub Polityczek.pl

Komentarze obsługiwane przez CComment