aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaokeodkeodkeoedok

Andrzej Celiński odniósł się na swoim blogu do słów wypowiedzianych przez dziennikarza Wojciecha Czuchnowskiego na konferencji z udziałem podkomisji smoleńskiej.

(...) Rzetelności redaktorowi Czuchnowskiemu zazdrościć może wielu, z pewnością przytłaczająca większość – i to pozostanie. Jego nazwisko znajdzie się z czasem na najlepszych stronach historii dziennikarstwa minionego ćwierćwiecza.

Czasem trzeba krzyknąć. Czasem należy odrzucić zasady. Czasem warto wyjść poza standardy.

W społecznej ocenie takich zachowań warto najpierw pomyśleć, czy jest to korzystne, w ludzkim sensie, dla takiego życia jakie krytycy sami chcą prowadzić, na jakim im zależy. Czy jest zysk, czy strata. Czy ich obrona zasad jest całkowicie czysta, jak idzie o własne zachowania, czy krytyka nie jest czasem podszyta niepewnością co do własnej odwagi, wygodnictwa, braku refleksu. Nie przesadzam. Rożnie bywa. I tak jak jest w przypadku obywatelskiego nieposłuszeństwa – kryterium i tego nieposłuszeństwa (wobec własnych zasad) jest jego koszt. Czuchnowski nie pierwszy raz płaci za swą postawę, która czyni go człowiekiem wyjątkowym.

I niech krytycy, zasadniczo kierujący się w swym postępowaniu tymi samymi zasadami, którymi kieruje się red. Czuchnowski, a od których teraz incydentalnie odszedł pomyślą – jak istotne muszą być przyczyny, że od nich odstąpił.

Odstąpił wobec człowieka, którego czyny będą egzemplifikacją czegoś niewyobrażalnego, co polityk może zrobić własnemu krajowi. Polityk, którego zasady, dokładnie te same, których przestrzegania moralni puryści domagają się od Czuchnowskiego. Kiedy Macierewicz na pytanie w punkt mówi dziennikarce „ślicznie pani wygląda” to „staje w prawie” polityka, by użyć nowomowy pisowskiej prawicy. Kiedy dziennikarz mówi BASTA! sprzeniewierza się zasadom. Kończę, by coś we mnie nie pękło - komentuje Celiński. 

          Popierasz Celińskiego - kciuk w górę!


+ 496
- 2

Polub Polityczek.pl