marcin-warchol-600x321.jpg

Marcin Warchoł mówił na wtorkowej konferencji o projekcie Solidarnej Polski dot. mandatów.

Rządzący nie odpuszczają zmian w kwestii mandatów, mimo iż powszechnie są one krytykowane. Zmiany zaproponowane przez partię Zbigniewa Ziobry mają pozbawić obywateli możliwości nieprzyjęcia mandatu. Jeżeli ukarana osoba nie zgadza się jednak z karą, będzie mogła skierować sprawę do sądu i tam walczyć o odszkodowanie/uniewinnienie.

- Ta nowelizacja zmienia de facto policjanta w doraźny sąd polowy, który bez rozprawy i prawa do obrony skaże nas na grzywnę. Co gorsza, może to zrobić bez żadnych dowodów, a jedynie na skutek wylegitymowania nas. PiS chce mieć w Polsce NKWD! - krytykuje projekt poseł Jacek Wilk.

Rządzący nie wycofują się z planu przeforsowania zmian, o czym mówił w Sejmie Ryszard Terlecki, zapewniając, że odbędą się prace nad projektem.

We wtorek na konferencji w Sejmie pojawili się politycy zjednoczonej prawicy, aby przekonywać do zmiany.

- Dziś nie ma praktycznie możliwości odwołania się od otrzymanego mandatu. Nasz projekt to umożliwi - deklarował wiceminister Marcin Warchoł. - Wymiar sprawiedliwości powinien być nie tylko sprawiedliwy, ale i sprawny. Proponowanym projektem usprawniamy cały mechanizm mandatowy, który obecnie jest katastrofalny - dodawał.

Glos zabrał także Kazimierz Smoliński (PiS); - Zmierzamy do tego, aby Polacy mieli ułatwiony dostęp do sprawnie funkcjonujących sądów - mówił. 

     Popierasz WARCHOŁA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl