640px-Paweł_Adamowicz_2016_cropped.jpg

Sąd Okręgowy w Warszawie zajął się sprawą opinii wygłoszonej przez Renatę Grochal po śmierci Pawła Adamowicza.

Renata Grochal z "Newsweeka" powiązała zabójstwo prezydenta Gdańska z materiałami publikowanymi przez Telewizję Polską nt. Adamowicza.

Zdaniem dziennikarki materiały zaprezentowanie na antenie publicznego nadawcy przyczyniły się do decyzji Stefana W.

Telewizja Polska postanowiła nie odpuszczać dziennikarce i wytoczyć jej proces o "zniesławienie".

Grochal donosi się, że chodzi o art 212; "Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności".

W poniedziałek dowiedzieliśmy się, że sąd stanął po stronie dziennikarki i nie dostrzegł złamania prawa.

          Popierasz sąd - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl