aaaaaaaaakodktyhkhhh.jpg

Michał Świątek zwrócił się do władz Twittera w związku z banem, jaki otrzymał na platformie prezydent Donald Trump.

Twitter tak samo jak Facebook uniemożliwił Donaldowi Trupowi umieszczania wpisów na swojej platformie społecznościowej.

- Po dokładnym przeanalizowaniu ostatnich tweetów z konta Donalda Trumpa i otaczającego ich kontekstu na stałe zawiesiliśmy konto z powodu ryzyka dalszego podżegania do przemocy - czytamy w komunikacie Twittera.

Początek większych problemów Trumpa na Twitterze rozpoczął się po ataku jego zwolenników na Kapitol. Wówczas wielkie strony społecznościowe zaczęły mówić jednym głosem przeciwko Trumpowi.

- Uważamy, że ryzyko związane z pozwoleniem prezydentowi na dalsze korzystanie z naszego serwisu w tym okresie jest po prostu zbyt duże. Dlatego przedłużamy czas trwania blokady jego kont na Facebooku i Instagramie na czas nieokreślony i co najmniej na najbliższe dwa tygodnie, aż do zakończenia pokojowego przekazania władzy - napisał zarządzający Facebookiem Mark Zuckerberg.

Głos wołającego na puszczy

Krzysztof Świątek zaapelował do władz Twittera, aby odblokowały profil Donalda Trumpa.

"Stop cenzurze! Wolność wypowiedzi" - pisze pracownik mediów publicznych.

Dziennikarz nie doczekał się odpowiedzi ze strony Twittera, ale doczekał się reakcji internautów.

"Tak, tak... Dostali twetta od dziennikarza tvp info, i w tej chwili biorą się do roboty".

"To jest przestępca, który próbował dokonać zamachu stanu. A przestępcom broń się odbiera. Ciesze się, że mogłem pomóc".

"Oj ktoś tu walczy o awans w pracy (śmiech)".

"Gość chciał zrobić nielegalny przewrót. Jest kłamcą i nienawistnikiem. Brawo dziennikarzyno, pięknie się podkładasz".

"Najpierw wywalcz zniesienie obrazy uczuć religijnych, to porozmawiamy o wolności słowa w internetach...".

       Popierasz ŚWIĄTKA - kciuk w górę!

+ 7
- 1036

Polub Polityczek.pl