aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaadkftkg.png

Tomasz Lis odniósł się do wydarzeń w Stanach Zjednoczonych. Nie zabrakło komentarza na temat Andrzeja Dudy.

W środę wieczorem prezydent Andrzej Duda został niejako wywołany do tablicy przez internautów po tym jak długo milczał ws. wydarzeń w Waszyngtonie.

Wreszcie późnym wieczorem pojawił się wpis umieszczony w mediach społecznościowych przez polskiego prezydenta.

- Wydarzenia w Waszyngtonie to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych, które są państwem demokratycznym i praworządnym. Władza zależy od woli wyborców, a nad bezpieczeństwem państwa i obywateli czuwają powołane do tego służby. Polska wierzy w siłę amerykańskiej demokracji - napisał PAD.

Lakoniczne oświadczenie Dudy stało się obiektem krytyki. - „Wydarzenia w Waszyngtonie to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych...” - napisał Andrzej Duda. „To wewnętrzna sprawa USA...” - napisała rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Andrzej Duda wysłał gratulacje Bidenowi 15 grudnia. Władimir Putin wysłał gratulacje Bidenowi 15 grudnia - krytykuje Dudę publicysta Przemysław Szubartowicz.

Lis o protestach

- Trump postanowił się kompromitować do końca. Ale nawet jego wiceprezydent i dotychczasowy lider republikańskiej większości w senacie uznali, że Ameryka i konstytucja są ważniejsze niż obsesja oszalałego prezydenta. Tak się kończą rządy ludzi, którzy uważają, że ich kariera, wola i kaprysy są ważniejsze niż kraj, państwo i naród. Szczują i kłamią, a potem przyglądają się pożarowi. Ponieważ władza w Polsce wygląda i działa jak Trump na sterydach, koniec obecnego reżimu - obawiam się- będzie jeszcze bardziej dramatyczny niż koniec Trumpa.

- Trudne dwa tygodnie do czasu zaprzysiężenia Bidena. Dwa tygodnie najważniejszym człowiekiem w Ameryce i na świecie będzie zdesperowany szaleniec. Czas skorzystać z 25 poprawki do konstytucji i pożegnać Trumpa natychmiast. Nawet republikanie skłaniają się coraz bardziej do opinii, że Trump postradał zmysły albo po prostu zwariował. Popis szaleństwa już był, kaftan i prokurator czekają.

           Popierasz LISA - kciuk w górę!

+ 834
- 7

Polub Polityczek.pl