aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasdoefkrofkfff.png

Marian Kowalski gościł w czwartek na antenie Polskiego Radia. Narodowiec odnosił się do wydarzeń w Stanach Zjednoczonych.

Kowalski należy do zwolenników odchodzącego z urzędu Donalda Trumpa. - Dopóki rządzi Trump, USA są ostatnim mocarstwem chrześcijańskim na świecie. Okazuje się, że można przejąć władzę metodami demokratycznymi przy pomocy fałszerstw. Nie można potępiać ludzi zrozpaczonych, którzy walczą o własne państwo - bronił Kowalski osób, które wtargnęły do Kapitolu.

- Nie oczekujmy roztropności od wzburzonego tłumu. Potępianie Trumpa jest nieporozumieniem. Również powoływanie się na autorytet sądów jest nieporozumieniem - dodawał.

- Oto, czego dowiemy się z rządowego Polskiego Radio 24 o ludziach, którzy wtargnęli do Kapitolu - efekt: cztery osoby nie żyją: "Nie można potępiać ludzi zrozpaczonych, którzy walczą o własne państwo". Niebezpieczna telewizja, niebezpieczne radio. Potwornie - krytykuje zaproszenie Kowalskiego do dyskusji dziennikarz Janusz Schwertner, Onet.

Działacz narodowy mówił także o szczepieniu celebrytów w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. - Doszło do typowej zagrywki rodem z PRL. Przypomnijmy sobie jakie wały robili ci ludzie przez ponad 30 lat, kradziono grube pieniądze - komentował.

     Popierasz KOWALSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl