133964755_156044025954088_7203058530282906297_n.jpg

Janusz Palikot zabrał głos na temat szeroko komentowanej sprawy szczepień w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Od kilku dni Polska debata publiczna żyje szczepieniami artystów na COVID-19 w WUM. Głośne nazwiska polskiej sceny są atakowane za to, że skorzystały z lekarstwa podczas gdy szczepione w tej chwili są osoby wyłącznie z tzw. grupy "O".

Artystom zarzuca się, że wykorzystali swoje koneksje do tego, by przyjąć szczepionkę przed resztą Polaków. Aktorzy się bronią, że zostali zaproszeni do szpitala, ponieważ mieli promować szczepienia.

Media prorządowe mają gdzieś tłumaczenie artystów i wykorzystują okazję do atakowania elity artystycznej (w większości niepopierającej PiS-u).

Ocena Palikota

Do ataków na Krystynę Jandę odniósł się w mediach społecznościowych Janusz Palikot.

- Wybuch nienawiści do Jandy to wybuch najsilniejszej polskiej emocji – zazdrości. Zazdrości wynikającej z katolickiego resentymentu, do której wszyscy są narodowo ćwiczeni! Ci, którzy ją atakują, chcieliby być Jandą, a nie mogą i mają w takiej sytuacji gotowy wzór emocji! - ocenia były lider "Twojego Ruchu".

Biznesmen wypowiedział się także o szczepionce na koronawirusa. - Ludzie jedzą fast food, czyli plastikowe jedzenie. Piją bimber niewiadomego pochodzenia, który najpewniej zawiera przedgony, czyli alkohol niepijalny. A szczepionki nie wezmą, bo nie wiadomo co w niej jest! - dziwi się były poseł.

           Popierasz PALIKOTA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl