aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasdofvgty.png

Roman Giertych skomentował decyzję Bankowego Funduszu gwarancyjnego ws. Idea Banku.

Bank Pekao S.A. przejmie 3 stycznia Idea Bank Leszka Czarneckiego. Sprawa wywołała wiele komentarzy, bowiem nie od dziś wiemy, że biznesmenowi nie po drodze z obozem rządzącym.

- Znacjonalizowany 4 lata temu Pekao SA dziś jest warty mniej niż połowę tego co zapłacono Włochom - strata SP 6 mld. Teraz ten znacjonalizowany Pekao będzie nacjonalizował prywatny Idea Bank, który ma problemy, ale ostatnio realizował program restrukturyzacji - wypowiada się ekonomista dr Jakub Karnowski.

Publicyści są zdania ze przejęcie Idea Banku jest zemstą obozu władzy na biznesmenie, który nie chciał iść na układ ugodowy.

- Przejęcie banku Czarneckiego to nie jest nacjonalizacja. To jest grabież przez partyjny pisowski gang - napisał na Twitterze publicysta Waldemar Kuczyński.

- Myślę o Czarneckim i odebranym mu banku. I zastanawiam się, co byście zrobili, gdyby któregoś dnia przyszła do was komisja PiS z decyzją o konfiskacie Waszego mieszkania, albo samochodu czy biznesu. Dlaczego? Bo wg niej źle sprzątacie. Co robicie? Bo Czarnecki został z tym sam - solidaryzuje się z biznesmenem muzyk Zbigniew Hołdys.

Reakcja prawników

Do działania BFG odnieśli się prawnicy, którzy także krytycznie oceniają jego działanie. - Szykowali się do przejęcia Idea Banku od dłuższego czasu. Zmieniali nocami prawo, szantażowali, próbowali aresztować dr. Czarneckiego. Zrealizowali plan Zdzisława, o którym mówił Chrzanowski. Nazywając rzeczy po imieniu to jest zwykła, ordynarna kradzież ocenia adwokat Jakub Wende.

Mecenas Roman Giertych (obrońca Lesza Czarneckiego) umieścił w sieci obszerny wpis, w którym odnosi się do całej sprawy;

"Teraz przyszli po bank Czarneckiego, za chwilę przyjdą po średnie firmy, a później (apetyt rośnie w miarę jedzenia) przyjdą po małe. Nikt nie ma żadnej realnej własności prywatnej, gdy rządzą bolszewicy. Nikt nie ma firmy, domu, mieszkania, samochodu, gdy w każdej chwili, bez podstawy prawnej, albo wykorzystując podstawę prawną stworzoną do walki z mafią, może partia rządząca zabrać mu wszystko. A jak będzie się stawiał, to na dodatek oskarżyć o coś. W Polsce ideałem obywatela ma być posłuszny, pokorny zwolennik partii rządzącej. Pieniądze mogą zarabiać tylko osoby związane z tą partią i jej wszystko zawdzięczające. Oczywiście nawet i one mają majątek tylko do czasu, aż będą wierne.

Taka jest prawda. Staliśmy się krajem, gdzie rządzą bolszewicy, który dla odmiany wyznają nie ateizm naukowy, ale ateizm katolicki. I jeżeli wspólnym wysiłkiem całego narodu ponownie tego bolszewizmu nie odrzucimy, to zamienimy się w skansen podobny do Białorusi, czy Wenezueli".

        Popierasz GIERTYCHA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl