aaaaaaaaaaaaaaaaaaajigthughgggg.jpg

Prawnik Mikołaj Małecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego odniósł się do nowych obostrzeń zapowiedzianych w czwartek przez rząd PiS.

Od 28 grudnia do 17 stycznia czeka nas szereg nowych zmian wprowadzonych przez rząd w związku z epidemią koronawirusa.

Zostaną zamknięte; hotele - nie będzie już furtki dot. przejazdów służbowych, stoki narciarskie, kolejny raz galerie handlowe przestaną działać.

Większe ograniczenia czekają nas w Sylwestra. Od godz. 19 do godziny 6 będzie obowiązywać zakaz przemieszczania się.

- Mamy za sobą blisko dwumiesięczną, wyczerpującą walkę z drugą falą pandemii, która rozpoczęła się w październiku, a apogeum osiągnęła na początku listopada - mówił minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Widmo trzeciej fali będzie oznaczało przekroczenie granic wydolności systemu ochrony zdrowia. Jeśli to widmo się zmaterializuje to możemy być pewni, że nasz system zdrowia nie będzie działał wydolnie - dodawał polityk.

Prawo

Na zapowiedzi rządzących zareagował prawnik dr Mikołaj Małecki. Zdaniem uczonego obostrzenia zapowiedziane przez władzę są nielegalne.

- Będzie nielegalna. Nie ma podstawy prawnej, by wprowadzić ją w rozporządzeniu. Trzeba byłoby najpierw znowelizować ustawę. Nielegalna, niekonstytucyjna, zatem niekaralna restrykcja - ocenia prawnik.

       Popierasz prawnika - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl