117592383_4451244164915904_3464796852233526708_o.jpg

Roman Giertych zwrócił się za pośrednictwem Twittera do mundurowego, który złamał rękę nastolatce w czasie protestu.

Policjant w czasie interwencji złamał 19-latce rękę. Policja po tym zdarzeniu broniła funkcjonariusza ustami Rzecznika Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwestra Marczaka.

- W tym przypadku mamy do czynienia z interwencją wobec osoby, która łamała prawo. Mamy do czynienia z zakłócaniem porządku publicznego. Mamy do czynienia z licznymi komunikatami ze strony policjantów o zachowanie zgodne z prawem. Mamy do czynienia z informacją przekazywaną ze strony policjantów, że będą użyte środki przymusu bezpośredniego. Niestety te wszystkie komunikaty spotkały się z brakiem reakcji ze strony osób, wobec których były kierowane. Stąd użycie siły fizycznej - powiedział Marczak.

Sprawa zbulwersowała opinię publiczną. - To koleżanka mojej córki. 19-latka. Nie stawiała oporu. Policjant prowadzący ją do radiowozu wykręcił jej rękę tak, że ma złamaną spiralnie rękę i skierowanie na operacje - napisał na Twitterze dziennikarz Konrad Piasecki.

Policjanta bronią przedstawiciele władzy. - Na tym etapie nie ma powodów do tego, żeby uważać, że policjanci użyli środków przymusu niezgodnie z przepisami - powiedział w środę w Sejmie wiceminister Maciej Wąsik.

Z kolei europoseł Adam Bielan, goszcząc we wtorek w programie "Kropka nad i" stwierdził; "Tak się dzieje, kiedy ktoś wychodzi demonstrować i robi to w sposób nielegalny".

Giertych ostrzega policjanta

Roman Giertych umieścił wpis na Twitterze, w którym zwraca się do mundurowego, który dopuścił się złamania ręki nastolatce. Prawnik ostrzega policjanta, że grozi mu "przynajmniej" 5 lat więzienia.

       Popierasz GIERTYCHA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl