49816937857_d3b5725f48_c_1.jpg

Europoseł Adam Bielan pojawił się we wtorek w programie "Gość Radia Zet". Europoseł mówił o sytuacji wewnątrz obozu zjednoczonej prawicy.

Ze zjednoczonej prawicy docierają informacje o coraz ostrzejszym konflikcie między PiS i politykami Solidarnej Polski.

Konflikt na dobre miał wybuchnąć kiedy okazało się, że premier Mateusz Morawiecki zgodził się na budżet unijny wiążący pieniądze z prawem. Przez wiele dni politycy SP ze Zbigniewem Ziobrą na czele apelowali o weto w wypadku wprowadzenia mechanizmu dot. praworządności.

Na zarządzie SP politycy tej formacji zdecydowali się nie opuszczać koalicji zjednoczonej prawicy, choć wniosek o opuszczenie ZP poparło według informacji podanej przez Ziobrę 8 z 20 głosujących.

- Nie przesadzałbym z tym brakiem zaufania. Jesteśmy bardzo szerokim obozem. Premier używa często określenia, które bardzo mi się podoba, nawiązanie do Reagana, wielkiego obozu. W takim obozie występują czasem różnice, napięcia - mówił Bielan w Radiu Zet.

- Nie wszyscy muszą się ze wszystkimi lubić, ale przez 6 lat pokazaliśmy, że potrafimy wspólnie rządzić i być skuteczni. (...) Czasem pojawiają się różnice zdań i pan minister Ziobro miał ws. szczytu i taktyki negocjacyjnej inne zdanie niż premier Morawiecki, ale kapitanem jest premier - dodawał europoseł.

      Popierasz BIELANA - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl