aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaasldeprffrfff.jpg

Poseł Marcin Kierwiński skomentował wczorajszy apel Julii Przyłębskiej. Pełniąca obowiązki prezesa TK zwróciła się do osób mówiących/piszących o Trybunale Konstytucyjnym.

Przyłębskiej zaczęło uwierać sformułowanie "Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej".

- Apeluję i żądam zaprzestania używania w przestrzeni publicznej sformułowania Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej. Trybunał Konstytucyjny jest organem konstytucyjnym, którego nazwa i działalność określone są przepisami art. 188 do 197 Konstytucji RP, a ja jestem jego prezesem - powiedziała Przyłębska w czasie Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK (odbyło się 3 grudnia).

Słowa te i "żądanie" Przyłębskej szybko stało się obiektem wielu komentarzy ze strony internautów.

- Zgadzam się w pełni z Panią Przyłębską, że określenie Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej jest obraźliwe dla Trybunału - skomentowała europosłanka Magdalena Adamowicz.

- Pani Przyłębska żąda, by nie mówić o Trybunale Konstytucyjnym Julii Przyłębskiej. Zgoda. Pseudotrybunał Przyłębskiej może być? - zareagował na Twitterze dziennikarz Tomasz Lis.

Wśród komentarzy nie zabrakło także takich nawiązujących do bliskiej znajomości Przyłębskiej z Jarosławem Kaczyńskim. 

    Popierasz KIERWIŃSKIEGO - kciuk w górę!

Polub Polityczek.pl