aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaafogtkoggg.png

Piotr Sak skrytykował instytucje europejskie. Poseł Prawa i Sprawiedliwości wypowiedział się, jak widzi Unię Europejską.

Dzień bez sporu rządzących z kimkolwiek wydaje się być dniem straconym dla obecnego obozu władzy. Nie ma dnia, w którym byśmy nie słyszeli o jakimś konflikcie wywołanym przez partię rządzącą.

UE

Państwa UE zapowiadają powiązanie środków europejskich z zasadą przestrzegania prawa przez kraj członkowski. Polska i Węgry nie zgadzają się na to i już zapowiadają weto (oficjalnie ogłosiły to już Węgry, Polska jeszcze się wstrzymuje) ws. budżetu unijnego, w skład którego wchodzi m.in. Fundusz Odbudowy po COVID 19.

Oczywiste jest, że takie zachowanie spowoduje, że Polska jeszcze bardziej pogorszy swoje relacje z państwami zachodnimi, bowiem kraje te oczekują szybkiej pomocy w związku z epidemią. Postawa polskiego rządu wraz z węgierskim może spowodować, że otrzymanie tych pieniędzy opóźni się/pieniądze mogą trafić, ale nie w takiej ilości jak zakładał to nowy budżet.

Poseł PiS-u

Głos na temat Unii Europejskiej zabrał poseł zjednoczonej prawicy Piotr Sak. Polityk atakuje Unię Europejską.

"UE została zaproszona jako gość do naszego domu-Polski. Przyszła z prezentami, wprawdzie do których się dokładamy, ale korzysta z całego domostwa. Dzisiaj ściąga nam krzyż w dużym pokoju, wtrąca się w wychowanie dzieci i proponuje eutanazję dziadka. Stop dla #klauzuli posłuszeństwa" - napisał Sak na Twitterze.

- UE nie została zaproszona jako żaden gość, tylko w wyniku referendum staliśmy się częścią Unii i zobowiązaliśmy się przestrzegać określonych zasad. Gdy przyszedł Wasz rząd, zaczęliście bronić bezprawia i usłyszeliście, że polityczna bandyterka nie jest w UE mile widziana - odpowiedział publicysta Piotr Szumlewicz.

Reakcje internautów:

"To, co pan pisze uwłacza godności posła. To Polska zabiegała o przyjęcie do UE i wtedy spełniała warunki państwa prawa i demokracji. Te wartości to warunek sine qua non członkostwa. Dziś, po 16 latach obecności, co dało nam korzyści 123 mld € netto, nie spełniamy tych kryteriów".

"A, jak ktoś nie ma krzyża w dużym pokoju?".

"UE istniała od wielu lat, kiedy Polska poprosiła o przyjęcie w jej szeregi. To nie ich wpuściliśmy do nas, tylko oni nas do siebie, gamoniu. Nie, nie ściąga krzyża i nie wtrąca się w wychowanie dzieci. A eutanazję funduje nam państwo żenującym poziomem służby zdrowia".

"Coś ci się pomyliło ptysiu. To my staraliśmy się, żeby Unia Europejska nas przyjęła. Wiele lat to trwało".

         Popierasz SAKA - kciuk w górę!


+ 14
- 896

Polub Polityczek.pl