Trzaskowski.jpg

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos na temat nowych obostrzeń wprowadzonych przez rząd PiS w związku z pandemią koronawirusa.

Warszawa, jak i wiele polskich miast od dzisiaj (sobota) jest w tzw. czerwonej strefie, co łączy się z szeregiem nowych obostrzeń.

W czerwonej strefie obowiązują następujące obostrzenia;

* ograniczenie liczby osób w placówkach handlowych do pięciu osób na jedną kasę; od 19.10 - zakaz organizacji imprez okolicznościowych (wesela, konsolacje i inne);
* podczas uroczystości religijnych nie więcej niż jedna osoba na 7m2
* w zgromadzeniach publicznych może uczestniczyć maksymalnie 10 osób
*w szkołach wyższych oraz ponadpodstawowych obowiązuje nauczanie w trybie zdalnym

W czerwonej strefie zostały zamknięte m.in. siłownie, baseny oraz kluby fitness. Zachowanie rządzących spotkało się z wielkim niezadowoleniem pracowników branży fitness, którzy pojawili się dzisiaj na Placu Zamkowym w stolicy, aby zaprotestować przeciwko obostrzeniom.

Manifestujący w Warszawie nie rozumieją, dlaczego ich biznesy mają po raz kolejny mają ucierpieć, podczas gdy np. kościoły pozostają otwarte.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski także nie rozumie decyzji obozu władzy i dał temu wyraz na swoich kanałach społecznościowym.

- Epidemia uzasadnia obostrzenia, ale nie uzasadnia wprowadzania ich na oślep i bez logicznych podstaw. Skoro, w ograniczonym zakresie, mogą funkcjonować lokale gastronomiczne, sklepy czy kościoły, to czemu na katastrofę skazuje się siłownie czy pływalnie? - pyta Trzaskowski.

        Otworzyć siłownie - kciuk w górę!

+ 193
- 7

Polub Polityczek.pl