93122113_568480120454472_4879204391209330738_n_1.jpg

Hanna Lis w ostatnich dniach bardzo aktywnie komentuje w mediach społecznościowych informacje związane z epidemią COVID 19.

Kilka dni temu dziennikarka apelowała do rządzacych, aby zamknęli szkoły. - Zamknijcie szkoły do cholery! Na co czekacie? Na polskie Bergamo? Tu będzie gorzej, bo Lombardia ma jeden z najlepszych systemów ochrony zdrowia na świecie. My co mamy, wiadomo - oceniała

- Jedyne sensowne słowa, jakie mogłyby dziś paść z ust premiera Morawieckiego to: „podaję się do dymisji” - dodawała.

W kontekście rewelacji medialnych na temat wizyty Przemysława Czarnka w lubelskim szpitalu Lis napisała; - Moja Mama umierała w szpitalu. Jako odpowiedzialny obywatel nie polemizowałam z zakazem odwiedzin. Cholernie bolało nie móc się z Nią pożegnać. Chwilę po Jej śmierci zaproszono mnie na oddział po odbiór karty zgonu. Nie ma procedur, poza jedną: jesteś z PiS- wszystko wolno.

- Pan Czarnek złamał prawo, narażając życie i zdrowie pacjentów oraz personelu medycznego - odnosiła się do wizyty w szpitalu przyszłego ministra edukacji.

Oberwało się prezydentowi Andrzejowi Dudzie za jego aktywność w sieci...

- Panie prezydencie, nie wiem, czy Pan zauważył, ale tu ludzie umierają, chowają swoich bliskich, chorują, tracą pracę. Jeśli nie jest Pan w stanie, w tym trudnym dla Polaków czasie, zachować odrobiny powagi-choćby z szacunku dla urzędu-to proszę zrezygnować z Twittera - zwróciła się Lis do prezydenta.

Dzisiaj dziennikarka zwróciła się za pośrednictwem Twittera do prezesa PiS, aby rządzący nie przekazywali kolejnych pieniędzy Telewizji Publicznej i żeby posłużyły one do walki z koronawirusem.

          Popierasz LIS - kciuk w górę!

+ 250
- 4

Polub Polityczek.pl