73ac3005-606b-48e6-92b4-2273e01e6530.jpg

Politycy Prawa i Sprawiedliwości w czasie swojej obecnej kadencji zamierzają poczynić zmiany na rynku medialnym. Głośno od kilku lat jest na temat tzw. repolonizacji, dzisiaj okazuje się, że nie tylko ona wchodzi w grę.

Rządzący od lat walczą z narracją dużych mediów na swój temat. Nie podoba im się, że duże dzienniki, jak np. "Fakt" wytykają im błędy i nie są, tak posłuszne, jak media prorządowe. Wydaje się, że władza chce, aby każda redakcja wielbiła i wychwalała politykę Jarosława Kaczyńskiego.

Posłanka Joanna Lichocka zapowiedziała w lipcu, że na jesieni Sejm zajmie się repolonizacją mediów.

- Ustawa o dekoncentracji mediów powinna trafić pod obrady Sejmu jesienią tego roku - mówiła Lichocka.

Sprawa przybrała nieco inny obrót po tym, jak głos zabrała amerykańska ambasador Gerogette Mosbacher. Polityczka skrytykowała w mocnych słowach plan polityków PiS.

- Pluralizm w polskich mediach już istnieje. Przymusowe rozdrobnienie mediów ograniczy wolność słowa, ponieważ przetrwają tylko państwowe i małe media. Polskie społeczeństwo nie skorzystałoby na mniejszej liczbie różnorodnych głosów. Zmuszanie firm medialnych do sprzedaży akcji zmusi inwestorów do szukania innych rynków. To nie jest dobry klimat inwestycyjny - to cenzura. Przyciąganie inwestycji zagranicznych i silna gospodarka wymaga przewidywalności. Długoterminowe licencje = długoterminowa inwestycja, w każdym biznesie, w tym w biznesie mediowym - oświadczyła Mosbacher.

Dzisiaj dziennikarz Piotr Zaremba donosi o nowym pomyśle rządzących. Orlen miałby przejąć dwa duże polskie dzienniki.

            Popierasz PIS - kciuk w górę!

+ 1
- 464

Polub Polityczek.pl