aaaaaaaaaaaaaaaaaaaalspedlepdlepdpedddddd.jpg

Duchowny Daniel Wachowiak (proboszcz parafii w Piłce, gmina Wieleń) postanowił wypowiedzieć się na temat sztuki aktorskiej w kontekście erotycznych scen w filmach.

Kilka dni temu o Wachowiaku było głośno po tym, jak zaatakował w social mediach prezydenta Lecha Wałęsę. Były prezydent w czasie obchodów 40. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych oświadczył, że papież Jan Paweł 2 nie przyczynił się bardzo do obalenia komunizmu.

- Żeby było jasne, nie papież przewrócił komunizm. Nie przesadzajmy! - powiedział Wałęsa.

Te słowa zdenerwowały duchownego. - Co za podły człowiek. I od lat bardzo pogubiony. Z potężnym ego niszczącym duszę - napisał proboszcz na Twitterze.

Dzisiaj ksiądz postanowił zabrać głos na temat aktorstwa i scen łóżkowych - odnosząc się do wypowiedzi aktora Antka Królikowskiego.

- Nie przepadam za takimi scenami, one są trudne dla każdego. Trzeba się uzbroić w taką skorupę, która pozwoli przejść przez intymne sytuacje z obcymi ludźmi. Czuję się silniejszy po takich przejściach. Z Patrykiem pracuje się bardzo szybko. Jednego dnia w godzinę miałem mieć 10 scen z różnymi partnerkami. To był kosmos, czułem się wstrętnie. To jest naprawdę bardzo popieprzona robota. Z miłości do filmów robimy różne rzeczy - mówił Królikowski po zakończeniu zdjęć w filmie Patryka Vegi.

Na te słowa reaguje ksiądz Wachowiak:

- Ktoś mi jest w stanie wytłumaczyć, jak wierzący aktor w zgodzie ze swoim sumieniem, może uznać odgrywanie takich scen za uzasadnione? uPornografienie zawodu aktora - ocenia proboszcz.

       Popierasz Wachowiaka - kciuk w górę!

+ 8
- 1003

Polub Polityczek.pl