aaaaaaaaaaaaaaaaaaaakerfkrfrofrkfffff.jpg

Były szef Centralnego Biura Śledczego Paweł Wojtunik skomentował interwencję policji w jednym z autobusów miejskich w Jeleniej Górze.

W sieci pojawiło się nagranie jak mundurowi każą mężczyźnie wyprowadzić z autobusu elektryczną hulajnogę. Ten się nie zgodził, po czym został siłą wyprowadzony z autobusu, obalony na ziemię i zakuty w kajdanki. Cała akcja rozegrała się na oczach dzieci mężczyzny.

Interwencję mundurowych tłumaczy dla Onetu podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

- Zaczęło się od tego, że kierowca autobusu miejskiego poprosił mężczyznę, który wsiadł do pojazdu z hulajnogą elektryczną, o jego opuszczenie. Chodziło o to, żeby wyniósł hulajnogę, ponieważ jej przewóz jest zabroniony, zgodnie z regulaminem przewoźnika. Ma ona akumulator elektryczny, który w pewnych warunkach może stanowić zagrożenie dla pasażerów. Mimo kilkakrotnych próśb kierowcy i zapewnieniu, że będzie mógł kontynuować podróż, ale bez hulajnogi, mężczyzna zapowiedział, że nie wyniesie jej z autobusu. W związku z tym kierowca wezwał policję.

- Podróżowała z nim trójka nieletnich. Dwoje z nich to jego dzieci - córki w wieku 8 i 14 lat. Trzecia osoba to koleżanka starszej córki, również w wieku 14 lat. Po umieszczeniu mężczyzny w radiowozie, policjanci zaopiekowali się nieletnimi. Na miejsce wezwali matkę dziewczynek i przekazali je pod jej opiekę - wyjaśnia policja. 

35-latek usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariuszy i zmuszania groźbą do określonego zachowania. Grozi mu za do trzech lat więzienia. Mężczyzna został wypuszczony z aresztu i objęty dozorem policji.

Tłumaczenie policji nie przekonuje Pawła Wojtunika, który bardzo krytyczne ocenia zachowanie mundurowych.

- Kiedyś, w czasach CBŚ, nawet największych bandytów nie zatrzymywaliśmy przy dzieciach! Właśnie z uwagi na dobro niewinnych dzieci i ryzyko późniejszej traumy. Niezależnie od powodu tego zatrzymania policja znowu przegrała - ocenia były szef CBŚ.

- Przykro patrzeć. Co wy z ludźmi robicie? Oni właśnie nazywają się Państwo. Ich państwo - zwrócił się do policji europoseł Bartosz Arłukowicz.

           Popierasz policję - kciuk w górę!

+ 50
- 1336

Polub Polityczek.pl