aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaapedpeffffff.jpg

Ministerstwo Edukacji zorganizowało dzisiaj konferencję na kilka dni przed startem nowego roku szkolnego.

Minister Dariusz Piontkowski uspokajał opinię publiczną przed pójściem uczniów do szkół w czasie pandemii koronawirusa.

- Kształcenie stacjonarne jest bardziej efektywne i ma mniej zagrożeń psychologicznych i społecznych. Chcemy do niego wrócić. Część polityków i samorządów z powodów politycznych próbuje straszyć Polaków - mówił minister.

- Nie zastosowaliśmy sztywnych rozwiązań, tylko pozwoliliśmy na dopasowanie do sytuacji w danej szkole - dodawał szef polskiej edukacji.

Na konferencji wraz z ministerem edukacji pojawiła się także wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 380 w Warszawie Maria Nawrocka-Rolewska.

- Nie przywołujemy tego złego, co może się wydarzyć. Jeżeli będziemy emanować optymizmem i nastawiać się na pozytywne rozwiązania, to one takie będą - przekonywała Nawrocka przed startem nowego roku szkolnego.

- Nowa „szamanka” Ministerstwa Edukacji Narodowej. PiS wysyła Alicję w Krainie Czarów z misją „uspokojenia” rodziców i nauczycieli. To się dzieje naprawdę? - komentuje Katarzyna Kotula (Lewica).

- Pan minister Piontkowski najpierw daje możliwość organizacji nauki samym samorządom, a później, jak w Zakopanem, ingeruje w te decyzje. To pokazuje niezdecydowanie samego ministra i jest po prostu śmieszne - wypowiada się Piotr Zgorzelski (PSL).

             Popierasz PiS - kciuk w górę!


+ 4
- 408

Polub Polityczek.pl